Nowy certyfikat TÜV dla central wentylacyjnych micro-CLima– alternatywa dla Eurovent
Certyfikacja w branży HVAC pełni kluczową rolę w zapewnianiu jakości i transparentności urządzeń. Pozwala na niezależną weryfikację deklarowanych parametrów oraz gwarantuje zgodność z obowiązującymi normami. Certyfikaty wydawane przez uznane jednostki certyfikujące dają inwestorom, projektantom i wykonawcom pewność, że wybrane urządzenia rzeczywiście spełniają określone wymagania techniczne.
W kwietniu 2025 r. nasze centrale wentylacyjne uzyskały nowy certyfikat TÜV Rheinland, ważny do kwietnia 2030 r. Obejmuje on wszystkie konfiguracje naszych central – zarówno dachowych, higienicznych, jak i wewnętrznych. Certyfikat ten potwierdza zgodność z kluczowymi normami PN-EN 1886 i PN-EN 13053, w zakresie m.in. szczelności, wytrzymałości, izolacyjności cieplnej oraz parametrów akustycznych.
Nowy certyfikat TÜV – parametry i zakres
TÜV Rheinland to niezależna jednostka notyfikowana, która od ponad 140 lat zajmuje się badaniami technicznymi i audytami jakości. W ramach procesu certyfikacji sprawdzane są nie tylko parametry urządzenia, ale też zgodność całego procesu produkcyjnego z wymaganiami technicznymi. W przypadku central wentylacyjnych badania TÜV obejmują m.in.:
– wytrzymałość konstrukcji obudowy,
– klasę szczelności (np. L1),
– klasę izolacyjności cieplnej (np. T2),
– klasę mostków cieplnych (np. TB1),
– szczelność filtracji oraz zgodność z wymaganiami higienicznymi.
Wszystkie nasze urządzenia zostały pozytywnie zweryfikowane i spełniają, a w wielu przypadkach przekraczają, wymagane poziomy parametrów określonych w normach.
Eurovent – certyfikat techniczny czy narzędzie selekcji konkurencji?
Zarówno Eurovent, jak i TÜV opierają się na identycznych normach technicznych. Różni je jedynie forma organizacyjna: Eurovent to inicjatywa branżowa, skupiająca największych producentów HVACR w Europie, natomiast TÜV to niezależna jednostka certyfikująca z ponad 140-letnim doświadczeniem. Oba certyfikaty służą temu samemu celowi – potwierdzeniu parametrów urządzeń zgodnie z normami EN 1886 i EN 13053.
Mimo to przez wiele lat w polskiej branży central wentylacyjnych funkcjonował mit wyjątkowości certyfikatu Eurovent. Mit ten nie wynikał z przewagi technicznej, lecz raczej z tego, kim był wystawca tego dokumentu. Eurovent Certification powstał jako program środowiska producentów, który – choć oficjalnie miał służyć weryfikacji parametrów – był w praktyce trudny do zdobycia dla mniejszych, niezależnych producentów.
Nie dało się oprzeć wrażeniu, że Eurovent bywał używany jako narzędzie selekcji rynkowej. W szczególności firmy spoza „wewnętrznego kręgu” miały utrudniony dostęp do certyfikatu – nie z powodu braku jakości, ale dlatego, że członkostwo i współpraca w strukturach Euroventu stanowiły warunek wstępu. To tworzyło barierę wejścia na rynek i faworyzowało duże marki, często kosztem innowacyjnych, konkurencyjnych rozwiązań.
Tymczasem, z czysto technicznego punktu widzenia, nie istnieje żadna racjonalna podstawa, by uznawać certyfikat Eurovent za bardziej wiarygodny niż TÜV. Oba systemy bazują na tych samych normach – EN 1886 (dotyczącej m.in. wytrzymałości mechanicznej, szczelności obudowy, izolacyjności cieplnej) i EN 13053 (określającej charakterystyki działania central wentylacyjnych).
Dodatkowo, przez lata przewagą Euroventu miał być fakt, że – poza potwierdzeniem zgodności z normami – certyfikat ten odnosił się również do zgodności parametrów urządzeń rzeczywiście dostarczanych z programem doboru producenta. To był często podnoszony argument „wyjątkowości” tej certyfikacji.
Jednak i ten mit został ostatecznie obalony.
Nowe certyfikaty TÜV również zawierają odniesienie do zgodności urządzeń z programem doboru, a cały proces jest dokumentowany i weryfikowany audytem TÜV – dokładnie tak samo jak w przypadku Eurovent. W praktyce więc różnice pomiędzy tymi certyfikatami są dziś wyłącznie organizacyjne, a nie merytoryczne.
Czy zamawiający może żądać wyłącznie Euroventu?
Jeśli inwestor nie jest instytucją Państwową czy samorządową i nie jest w żaden sposób z nimi powiązany – ma prawo ustalić kryteria wg własnego uznania.
Inaczej jest w przypadku instytucji publicznej. Zgodnie z art. 99 ust. 5 i 6 ustawy Prawo zamówień publicznych (PZP), jeśli zamawiający wskazuje konkretny certyfikat (np. Eurovent), musi dopuścić rozwiązania równoważne. Takie stanowisko potwierdziła Krajowa Izba Odwoławcza w wyroku KIO 1354/16. Izba uznała, że certyfikat TÜV Rheinland stanowi równoważny dokument potwierdzający parametry techniczne central wentylacyjnych.
W uzasadnieniu wskazano, że „każde akredytowane badanie, które potwierdza zgodność z wymaganiami technicznymi, powinno być uznane przez zamawiającego”. Brak takiej akceptacji może zostać uznany za ograniczenie konkurencji i stanowić naruszenie przepisów PZP.
Podsumowanie: równość oparta na faktach, nie na logotypach
Nowy certyfikat TÜV to dla naszych klientów realna gwarancja, że oferowane centrale spełniają najbardziej wymagające normy jakościowe i techniczne – niezależnie od tego, czy w dokumentacji przetargowej wskazano Eurovent.
Zarówno przepisy prawa, jak i zdrowy rozsądek stoją dziś po stronie uczciwej konkurencji – opartej na parametrach i normach technicznych, a nie na nazwach organizacji certyfikujących.
Dlatego jeśli spotkasz się z zapisem wymagającym wyłącznie certyfikatu Eurovent – pamiętaj: masz prawo zgłosić centralę z certyfikatem TÜV, o ile spełnia ona wskazane normy. A my jesteśmy po to, żeby wesprzeć Cię w tym procesie – zarówno technicznie, jak i argumentacyjnie.
Bo jakość potwierdzona testami – i przede wszystkim zaufaniem klientów – zawsze się obroni.
A jeśli w przetargu, do którego startujesz spotkasz, na szczęście coraz rzadziej spotykany zapis o wymogu jedynie certyfikatu Eurovent to zapisz się na poniższą listę mailingową, a otrzymasz od nas w prezencie za zapis dokument z argumentami, że certyfikat TÜV spełnia wymogi równoważności wobec Eurovent.

